Ziołowo i naturalnie: Syrop z mniszka lekarskiego

W maju roślinność wybucha zielenią. Kwiaty kwitną, łąki i trawniki porasta znany wszystkim mniszek lekarski. Potocznie nazywamy go mleczem. Kto by pomyślał, że roślina, którą w dzieciństwie wykorzystywałam do plecenia wianków, jest świetnym materiałem na syrop.

Moja fascynacja związana z kwiatami i ziołami cały czas się rozwija. Przyznaję, że na parapetach brakuje już miejsca na nowe doniczki. Barek pęka w szwach, bo coraz częściej przetwarzamy owoce na nalewki lub wino. Tej wiosny zaczęłam korzystać z darów natury w pełni i sięgam po niestandardowe roślinki. Jak nie lubić połączenia spacerów po łące i lesie, których efektem jest coś zdrowego i smacznego? Pod szyldem „Ziołowo i naturalnie” będę publikować moje zielarskie i nasze domowe nalewkowe wyczyny.

Syrop z mniszka lekarskiego zrobiłam z myślą o spożywaniu go w trakcie przeziębień lub dodawaniu do lemoniady czy herbaty. Mniszek ma właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, dobrze wpływa na pracę wątroby i nerek. Syrop sporządzony z kwiatów łagodzi kaszel.

Skoro wiemy już, co dobrego oferuje nam mniszek lekarski, przejdźmy do przepisu.

 

 

Jak zrobić syrop z mniszka lekarskiego?

 

Potrzebne składniki:

  • kwiaty mniszka lekarskiego (ok. 200 główek)
  • woda (0,5 litra)
  • miód

Pierwszy krok jest zdecydowanie najprzyjemniejszą częścią sporządzania syropu. Kwiaty należy zebrać na łące, z dala od ludzi i pyłu miasta. Ja zgromadziłam ponad 200 kwiatków. Zebranie takiej liczby we dwie osoby zajmuje dosłownie chwilkę.

Zanim zaczniemy gotować wywar, warto wyłożyć kwiaty na godzinę lub dwie na suchej ścierce. Dzięki temu łatwiej będzie pozbyć się nieproszonych gości, którzy zadomowili się wśród żółtych płatków. Po upewnieniu się, że w naszych kwiatach nie ma żadnych owadów, główki można przełożyć do garnka. Następnie całość zalać wodą i zagotować. Uprzedzając pytania, kwiatów nie płukałam, każdy dokładnie przejrzałam pod kątem ewentualnych niechcianych żyjątek.

Po zagotowaniu wody, garnek odstawiłam na całą noc. Następnego dnia, gotowy wywar odcedziłam, następnie dodałam miód w proporcji 1:1. Tak sporządzony syrop przelałam do wyparzonego słoika. Wyszło mi ok. 0,7 litra gęstego płynu.

Syrop należy przechowywać w lodówce. W wielu przepisach zamiast miodu, znajdziecie cukier, jednak wersja z miodem będzie na pewno zdrowsza.

Pracy nie ma dużo, a satysfakcja jest wielka. Wystarczy tylko wyjść na spacer i wziąć z sobą koszyczek. Powodzenia! 🙂