Szlak Wzgórz Szymbarskich

Pieszo przez Szlak Wzgórz Szymbarskich

Czy w ciągu 4 dni można odzwyczaić się od miasta? Naszym pomysłem na majówkę była kilkudniowa wędrówka. Tym razem nie w górach, lecz lokalnie. Przeszliśmy Szlak Wzgórz Szymbarskich, który liczy prawie 126 kilometrów. Prowadzi z Sierakowic do Sopotu przez Kaszubski Park Krajobrazowy.

Dziennie pokonywaliśmy około 30 kilometrów. Noce spędzaliśmy w hamaku, zapasy wody i jedzenia uzupełnialiśmy w mijanych miejscowościach. Rozpoczęliśmy sezon kąpieli w jeziorach. Codziennie mijaliśmy przynajmniej jedno: czy to Jezioro Raduńskie, Głęboczko, czy Otomińskie.

 

Żegnaj cywilizacjo, witaj lesie

Każdy dzień zaczynał się podobnie: krótkie przeciągnięcie w hamaku (lub nieco dłuższe w moim przypadku, w końcu nie każdy musi być rannym ptaszkiem), pożywne śniadanie i parzenie yerby. Następnie zwijaliśmy obozowisko i pakowaliśmy plecaki. Między godziną 9 i 10 byliśmy na szlaku.

Bardzo cieszyłam się, że w taki sposób spędzamy majówkę. Blisko lasu, z dala od miasta. Być może codzienny marsz nie brzmi jak odpoczynek, ale na pewno pozwala na oderwanie się od miejskiej rzeczywistości. Pokonaliśmy dystans, po którym czuć w nogach przebyte kilometry. Trud wędrówki rekompensują jednak piękne krajobrazy i spędzanie wieczorów przy ognisku.

 

Co ciekawego na szlaku?

Szlak Wzgórz Szymbarskich prowadzi przez najwyższy szczyt Niżu Środkowoeuropejskiego. Jest nim Wieżyca (328 m n.p.m.). Wzniesienia i pagórki były na trasie widoczne, ale nie dokuczały w trakcie podejść. Maszerując, często powtarzałam: „Ładny mamy ten Beskid Pomorski” 😉

Najbardziej podobała mi się trasa, którą przeszliśmy na początku: odcinek Sierakowice – Leśnictwo Uniradze. W trakcie wędrówki mijaliśmy małe miejscowości, do których raczej nigdy bym nie trafiła, gdyby nie szlak. Tamtejsze lasy były dla mnie mało znane, więc z przyjemnością obserwowałam to, co serwowały nam w trakcie drogi.

Drugiego dnia przechodziliśmy obok cmentarzyska kurhanowego Uniradze-Przewóz. Na jego terenie znajduje się co najmniej 2763 kurhanów datowanych na okres od około 1000 roku p.n.e. aż do wczesnego średniowiecza. Prawie trzydzieści kilometrów dalej, w okolicy Trątkownicy mija się „Kamienne Wesele” – kolejny zespół kamiennych kręgów i kilku kurhanów.

 

 

W okolicy Szymbarka i Wieżycy, które są miejscami popularnymi wśród osób odwiedzających Kaszuby, spotkaliśmy najwięcej turystów. Poza tym ludzi mijaliśmy jedynie w miejscowościach i pod koniec szlaku w okolicach Gdańska i Sopotu.

Trzeciego dnia na odcinku: Borcz – Jezioro Otomińskie, duże wrażenie zrobiły na mnie okolice Jeziora Głęboczko, Reknicy i Widlina. Wcześniej nie byłam w tych miejscach, na pewno wrócę tutaj latem lub jesienią.

Ostatni odcinek Szlaku Wzgórz Szymbarskich przecina Trójmiejski Park Krajobrazowy: Dolinę Radości, Dolinę Ewy, Małą Gwiazdę, a następnie Łysą Górę. Miejsca te były nam dobrze znane z wcześniejszych wędrówek. Tym samym nie zrobiły takiego wrażenia jak za pierwszym razem.

 

Jak dobrze być w domu?

Jakiś czas temu znajoma podesłała mi reportaż o zbawiennym wpływie natury. Z artykułu wynikało, że nawet 15-minutowy spacer po lesie potrafi zmienić reakcje fizjologiczne – obniżyć poziom hormonu stresu czy samo tętno. Możecie sobie wyobrazić, jak się czuliśmy po 4 dniach wędrowania i spania w lesie… 😉

Do Gdańska weszliśmy w okolicach Kokoszek. Pierwsze wrażenie było bardzo dziwne. Uderzył mnie głośny szum aut. Mieszkając w mieście, na co dzień nie zwracam na to aż takiej uwagi.

Po chwili zobaczyliśmy dzieci bawiące się na zamkniętym placu zabaw. Przypomniałam sobie obraz, który widziałam dzień wcześniej, idąc przez jedną z  mijanych wsi. Grupka brzdąców z młodą mamą biegła po żwirowej uliczce, wykopując przed siebie piłkę. Szłam obok nich przez kilkaset metrów. Jakże inny był to widok w porównaniu do dzieci w ogrodzonym placu zabaw.

Ocena Szlaku Wzgórz Szymbarskich

Cały szlak przeszliśmy z Pawłem we dwójkę, ale przez większość drogi towarzyszyli nam znajomi. Trasa była bardzo dobrze oznaczona. Drogę zgubiliśmy jedynie w Borczu. Szlak w kierunku Sopotu skręca z głównej ulicy tuż przed stacją benzynową, a nie wcześniej jak sugeruje znak. Więcej informacji, dokładny kilometraż i przebieg trasy znajdziecie na stronie pomorskiego PTTK.

Szlak Wzgórz Szymbarskich był dla nas rozruszaniem przed tym, co zaplanowaliśmy na wakacje. W tym roku chcemy przejść najdłuższy szlak turystyczny w polskich górach, czyli Główny Szlak Beskidzki. Jest on cztery razy dłuższy niż Szlak Wzgórz Szymbarskich. Liczy około 500 kilometrów.

Przyznam, że majówka zdecydowanie zaostrzyła nam apetyt na GSB.