Jaka jest Twoja pasja? Chodzę do lasu

Ludzie, którzy dopiero nas poznają, często łapią się za głowę. Dopytują: „Naprawdę gotujecie na ognisku gulasz?”, „Śpicie zimą w lesie? Brr!”, „Zamierzacie przejść 50 kilometrów?”, „Tylko po co?”. Odpowiedź jest prosta: bo lubimy.

Spędzanie czasu w lesie jest dla mnie jednym z najlepszych sposobów na odpoczynek. Nic tak nie wycisza jak kilkugodzinny marsz. Nic nie smakuje podobnie jak kolacja wspólnie przyrządzona na ognisku. Jesteśmy szczęściarzami, bo mamy grupę znajomych, którzy spędzają wolny czas jak my.

Dzielimy wspólną pasję: LAS.

Jak to wygląda w praktyce? Siedzimy lub stoimy przy ogniu, gotujemy coś pysznego, rozmawiamy. Nie brzmi to niezwykle, ale pozwala odzyskać siły po tygodniu spędzonym w mieście.

 

Spacer z jabłoniami w tle

Opowiadając o lesie i jego dobroczynnym działaniu, przypomina mi się, jak pewnego jesiennego popołudnia nie chciało mi się nigdzie wychodzić. Wracając do domu po pracy, myślałam tylko o kocu i książce. O tym, żeby poczytać lub pogapić się w sufit. Przez chwilę nic nie robić. Coś tam przemyśleć albo nie myśleć w ogóle.

Pogoda była niepewna, a Paweł zaczął wyciągać mnie na przejażdżkę. Dawno nigdzie nie spacerowaliśmy, prowadziliśmy przez ostatnie dni życie mieszczuchów.

Dojechaliśmy do jakiegoś pola. Obok był las. Niedaleko stary, opuszczony sad jabłoniowy. Zaniedbany, ale za to z pięknymi czerwonymi owocami. Paweł oczywiście znał to miejsce jak własną kieszeń. No i mówi: „O! Tam dalej, parę lat temu dziki zrobiły dziurę w płocie. Można było przedostać się do sadu. Ciekawe, czy to przejście jeszcze istnieje”.

Dziura cały czas była. Przeczołgaliśmy się, zerwaliśmy po dwa jabłka. Soczyste, smaczne.

Pospacerowaliśmy, popatrzyliśmy na ślady zwierząt. Zaraz zaczęło się robić ciemno, siąpił deszcz. Odpoczęłam jednak bardziej niż pod ulubionym kocem.

Kiedy czas w las?

Zdarza się, że nie mogę już dłużej usiedzieć w mieszkaniu. Zaczyna się stękanie: „Chcę do lasu”, „Chcę w góry”, „Chce ogniska”. Choć dopiero wróciłam z urlopu, zaczyna mnie to nękać. Parę dni temu nocowaliśmy na Malcie na dziko, ale brakuje smacznej kolacji z ogniska.

Weekend coraz bliżej, więc kto wie?  Warto uczcić Międzynarodowy Dzień Lasów i pierwsze dni wiosny. 🙂